środa, 22 maja 2013

Ciało może stać się pasją.

        Ciało- siedlisko duszy, towarzyszy nam przez cały okres ziemskiego życia (uznaję  bowiem, że nie jesteśmy tylko powierzchną cielesną).




Ciało powinno służyć jako narzędzie do doświadczania, poznawania i uczenia się, jednak nie da się życia przejść szczęśliwie bez obdarzenia miłością swojej fizyczności. Niektórzy odrzucają je, swoją seksualność, jego potrzeby, traktują je z pogardą jedząc beznadziejne jedzenie. Potrafią przejść całe życie nie nawiązując kontaktu z własną cielesnością, często głusi i  niewidomi na jego komunikaty, budzą się dopiero gdy lekceważone ciało daje znać bólem lub chorobom. Złe traktowanie, niezadowolenie z naszego wyglądu, porównywanie się do innych, tłumione złe emocje osłabia nie tylko nasze ciało ale także duszę.
     Odzyskanie połączenia z naszą fizycznością, nauczenie się języka potrzeb oraz pokochanie siebie bez względu na okoliczności, gwarantuje naszej duszy wspaniały dom i miejsce nieograniczonego rozwoju, a przede wszystkim szczęście przepływające przez Ciebie każdego dnia. A przecież każdy z nas szuka na tym świecie desperacko- SZCZĘŚCIA.

      "Życie" (czytaj także jako Bóg, Moc Stwórcza, Najwyższa Inteligencja, czy jak kolwiek sobie życzysz) ofiarowało Ci niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju- Twoje ciało. Spójrz na swoje dłonie, tak zrób to teraz, to są Twoje dłonie, cudowne i niepowtarzalne, tymi dłońmi możesz dotykać z miłością, możesz głaskać ukochaną osobę, czy nawet pupila, możesz dawać pomocną dłoń, ale przecież także możesz nieść destrukcję i zniszczenie. Od Ciebie zależy jaką intencją je obdarzysz. I tak samo dzieje się z całym Twoim ciałem. Napełniając je miłością, spokojem, wdzięcznością ono według Twoich poleceń formuuję się i dostosowuje do Twoich przekonań. Jesteś dokłądnie tym, czym myślisz, że jesteś. 
Nie ma możliwości krzywdzić siebie, poprzez np. złą dietę, samopotempiające myśli, wyrzuty sumienia, obżarstwem w momencie gdy szanujesz i kochasz siebie, bo nie uczynisz tych wszystkich okopieństw ukochanej istocie. To przecież takie logiczne. To wtedy wypływa z Ciebie naturalnie.
Ludzie trudzą się w zwalczaniu swoich złych nawyków, złych przyzwyczajeń ale nie od siły woli to zależy, ale od tego, co sam do siebie czujesz.

         Twoje ciało może stać się Twoją pasją, możesz je kształtować jak tylko zapragniesz, dbać o nie w naturalny sposób, naturalnymi kosmetykami, dobrymi odżywczymi produktami. To jest takie proste :) To jest tak cudownie proste, gdy nie ogranicza nas lęk, gniew, walka, nienawiść.
Jesteś czysty, czysćiutki, w każdej chwili możesz się zresetować i zacząć od nowa, patrzyć  na siebie jak na przepiękne dzieło Boga, Twój Dom. Tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądało i jak Tobie będzie się w nim mieszkało. Potraktu to jako pasję, jako coś co sam tworzysz, bo wszystkie narzędzie jakie do tego potrzebujesz już masz- w swoich emocjach i uczuciach.

  

Z miłością,
Angela :)

5 komentarzy:

  1. Dziękuję za kolejną porcję pozytywnej energii i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki pozytywny post :)
    Masz rację, powoli zaczynam zauważać to że im bardziej lubię siebie i stosuję pozytywny dialog wewnętrzny, to lepiej dbam nie tylko o umysł ale i o ciało.

    Daj znać o kolejnym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj :)
    Nominowałem Cię do LIEBSTER BLOG AWARD...
    http://kava-kado.blogspot.com/2013/05/liebster-blog-award.html
    ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój blog jest wspaniały, daje mi dużo pozytywnej energii. Dziękuję. Myślę, że nie masz nic przeciwko, że dodałam u mnie linka do Ciebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń