poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wewnętrzny demon

Dziś temat strikte egzorcystyczny, ponieważ każdy z nas cierpi na opętanie przez okropnego i bezlitosnego demona, który jest tak przebiegły, że mówi nam co mamy robić, jak się czuć i jak żyć, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy!
Nasz świat jest oszalały, całkowicie pokręcony, ponieważ tworzą go i zamieszukują opentane istoty, które jak marionetki poddają się "rozkazom demona". Wszędzie dookoła ludzkie istnienia zagłuszane przez "obcego". Czasami każdy ma momenty prześwitu, chwili spokoju i całkowitej akceptacji, bezinteresownej miłości, poporostu stan szczęścia. Tak, wtedy to jesteś TY, bez demona. To jest Twoja istota, czysta i nie zagłuszana.

Gdzie się umiejscawia ten potworny gość?
Zamieszkał on bardzo blisko Ciebie, najgosze jest to, że cały czas do Ciebie gada, a Ty słuchasz go i jego mowe, uznajesz za swoje myśli.
Tak, ten demon- to Twój umysł. Ciągły wewnętrzny dialog, wewnętrzny krytyk, Twoje ego, który ciągle  i nieztrudzenie mówi Ci jak masz żyć, jak wyglądać, krytykuje CIę o osądza. A Ty ze spuszczoną głową utożsamiasz się z jego głosem, uznając że to słuszna ocena Ciebie.
Nie ma nic bardziej mylnego! Kto powiedział, że jesteś swoimi myślami? Dlaczego ciągle się ich słuchasz?

Weżmy przykład z życia wzięty.
Oglądasz niedawno zrobione Twoje zdjęcie.
Gdy na nie patrzysz przychodzą Ci myśli typu: o boże jak grubo wyszłam, wyglądam jak poczęk, mam okropną minę i jeszcze te włosy- całkowity koszmar, o matko: widać mi celullit!!!
Bach, Twój wskaźnik szczęścia spadł o jakieś 99%. -Jestem do dupy, beznadziejna, leniwa... od razu do złego dochodzi gorsze. Tak to już jest.
Wiesz w co się dałaś zrobić? W KONIA! Tak :)
Utożsamiłaś się z głosem krytyka, który NIE JEST TOBĄ. Ludzie nie są swoimi myślami, ich jedyny błąd polega, że myślą że nimi są.
Kiedy zaczyna się ta wewnętrzna litania powiedz do niego: zamknij się do cholery! Nie zepsujesz mi dzisiaj dnia! To zdjęcie jest takie zabawne. I koniec. Przestań już o tym rozmyślać. Póść to, nie ciągnij za sobą tego zdjęcia przez cały dzień.
Wtedy wygrałaś Ty, wygrała Twoja Istota. Sama zdecyduj, kto dzisiaj wygra, komu nasz punkt- Tobie-cudownej istocie, o pięknej duszy, która jest na tej planecie, by się radować, śmiać i tańczyć, czy demonowi- który nie istnieje, gdy nie dasz mu energii, który żywi się Twoim cierpieniem i tak naprawdę nigdy nie daje nic dobrego, gdy go posłuchasz.
Pamiętaj- TY NIE JESTEŚ SWOIMI MYŚLAMI!!!

4 komentarze:

  1. Zamiast słuchać wewnętrznego głosu który nas dołuje lepiej posłuchać tego motywującego, "wstawaj i walcz" :) Ciekawa teoria z tym demonem :d

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, miałam przestój, gorszy czas... Ale wracam do bloga, dziś wróciłam oficjalnie hehe :) Oj tak mam jeszcze cos do przekazania, więc będę pisać i dodawać przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy ktokolwiek po takim czasie przeczyta mój komentarz, jednak to o czym mówi Angela - ten wewnętrzny demon i myśli - to myślokształty kontrolowane przez demony ich wytwór - EGO. Angela według mnie popełnia błąd - nie wolno myślokształtom zaprzeczać i je atakować. Wtedy pobudzamy ich większą ilość do działania. One nas prowokują byśmy zaczęli z nimi interakcje. Myśli to coś czego się nie pozbędziemy dopóki nie stracimy EGO, co jest bardzo długim etapem ludzkości. Myśli w naszej głowie będą próbowały nas zmanipulować - zamiast się nim przeciwstawiać należy zaakceptować ich istnienie jednak nie reagować na nie swoim PRAWDZIWYM JA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Ten post misałam już dawno temu, już mój poziom świadomości od tego czasu ewoulował i zgadzam się z Tobą w 100%, dziękuję za wygrzebanie staroci i nadanie im prawdy :) Namaste

      Usuń