poniedziałek, 16 września 2013

Momenty świadomego obserwatora

Pisarstwo kluczem do świadomej obecności
Zawsze lubiłam wyrażać się poprzez słowo pisane. Czasem wychodziło mi to lepiej, czasem gorzej. Miałam chwile całkowitego bezdechu pisarskiego, gdzie nie umiałam napisać cokolwiek, co miałoby sens. Pisanie przychodziło do mnie i odchodziło, jednak nigdy tak naprawdę mnie nie zostawiło. Choć pisałam z wszystkimi możliwymi błędami, bez formy literackiej, bez czytania książek traktujących o poprawnej polszczyźnie to pisałam bo sprawiało mi to przyjemność. Tworzyć coś, niczym artysta wkładający siebie w swoje dzieło. Pisanie to odkrywanie siebie, bo to czysta obserwacja siebie samego, spontaniczność reakcji i nazywanie nienanazywalnego. Zdaję sobie sprawę, że słowo jest ograniczoną formą przedstawianie świata niewidzialnego, są takie stany, uczucia, gdzie ubranie go w słowa tępi jego prawdziwość. Choć słowa potrafią poruszać, wzruszać, wkurzać. Słowa są przekaźnikiem, przez który pisarz wyraża samego siebie, dając siebie innym.
Pojąć wenę pisarską, to połączyć się ze swoją podświadomością, to połączyć się ze swoją istotą, która jest połączona czystym strumieniem z samym źródłem, w którym nie ma limitu tworzenia. Pisanie może być piękną podróżą, do odrzucenia ego, po to by połączyć się ze swoim wspaniałym ja, odrzucić krytycyzm, osąd i racjonalizacje umysłu i tworzyć piękno z samego jestestwa, Nie ma piękniejszego uczucia, gdy wejdziesz w odpowiedni rezonans, a słowa, historie, sytuacje tworzą się w sposób samoistny, jakbym była tylko pośrednikiem. Jest to jedno z najpiękniejszych uczuć jakich doświadczyłam. Tylko czytając takie swoje teksty sama nie wierzę, że to ja je napisałam. Dzieje się tak ponieważ wyłącza się umysł świadomy. Jego słowa nigdy nie są dość dobre, jego fabuła zawsze jest bez polotu, jego myśli są przemyślane i dokładnie przeanalizowane, dlatego są...sztuczne.
Zetknęłam się już ze sztucznością własnych tekstów, brak im emocji, brak duszy. Są zwyczajnie pisane na pokaz, nie odkrywają przede mną niczego nowego. To tak jakbym chciała zjeść plastikowe ciastko i wmawiała sobie, że jest słodkie.
Pisanie może ponieść mnie tam, gdzie bez słów nie potrafię dotrzeć, może poprowadzić mnie tam, gdzie już te słowa nie będą mi potrzebne....? Mogą też zaprowadzić mnie w ciemne otchłanie mojego zakompleksionego umysłu, któremu dając się ponieść utracę połączenie z moim źródłem artysty. Tak naprawdę już jestem artystą, a jedyną przeszkodą by to wyrażać jest mój kleisty umysł, zrodzony z czystej negatywności, i dla negatywności istniejący. Niestety jednak mimo swego oddźwięku zbyt często przeze mnie słuchany, oszukujący mnie, że jego myśl jest moją własną. Idąc z nim wpadam tylko w sztuczność i nieistniejący strach. Jedyne potwory z jakim przychodzi nam się zmierzyć, są tylko kreacją umysłów. Nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywistość jest prosta, ona po prostu jest i w każdej minucie, nawet teraz mogę być artystą, jestem artystką, jestem pisarką, twórczynią pełną pasji, o nieograniczonym potencjale.
Pisarstwo jest kluczem do świadomej obecności, bo tylko poprzez obecność mogę obserwować, tylko poprzez dokładną obserwację jestem w stanie oddać szczerze w słowach życie, fikcję i wyobraźnię. Cały mój wewnętrzny warsztat tworzy się poprzez nieoceniającą, bezosobową obserwację.
 Czy i Ty znalazłeś swoją drogę do obserwacji?

3 komentarze:

  1. Angela . . . Czytam Cię i po prostu brak mi słów . . .
    Nie wiem ile masz lat , ale czy to ważne ?
    Jak ja się cieszę, że tu trafiłam : ) Masz naprawdę niesamowity dar i talent do posługiwania się słowem.
    Tak ! Jesteś artystką i aż dech mi zapiera gdy pomyślę czego można się po Tobie spodziewać dalej. Czuć w tym wielką pasję i prawdę.
    Ja naprawdę nie mam już nic do powiedzenia, moje słowa są zbędne. Po prostu twórz !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :)
    nie trafiłam tu przez przypadek..dziękuje mojej wewnętrznej istocie że mogłam odnaleźć Twój blog.
    Dziękuje za to że jesteś i tworzysz :)
    powodzenia:*
    Pozdrawiam serdecznie
    Kala

    OdpowiedzUsuń
  3. To jedne z najpiękniejszych słów jakie ktoś mi podarował. Dziękuję Wam cudowne kobiety :)

    OdpowiedzUsuń