poniedziałek, 23 grudnia 2013

Czym są te myśli?

    Wielu z nas ma problem z natłokiem myśli. Często przeszkadzają nam podczas prób medytacji, czy relaksacji, uniemożliwiają szybkie zasypianie po położeniu do łóżka, a czasem wręcz gwarantują nieprzespaną noc. Dręczą swoją konsystencją w najróżniejszych formach.
     Oczywiście, pierwszy krok to zdanie sobie sprawy z ich obecności, jako czegoś oddzielonego, czegoś co zdaje się mieć wpływ na Ciebie.
Drugi to praktyka tego ,że tego wpływu mieć nie musi, a wręcz nie powinno.

     A więc jak odpóścić zabawę z myślami, która często zdaje się poza naszą kontrolą?
Utrzymywanie uwagi na myślach, powstaje z przekonania, że myśli coś znaczą, że coś Ci mogą ofiarować, czy rozwikłać problem.
     Nauka o całkowitej iluzjoniczności myśli jest w stanie Cię od nich uwolnić, ponieważ nie będziesz rozważał sensu czegoś, co nie ma bytu.

Czym są Twoje myśli?




Myśli to tylko projekcje z przeszłości, któe produkujemy na zewnątrz, patrząc na wszystko i nazywając wszystko przez te obrazy.
W rzeczywistości nie widzisz nic takie jakie jest, bo widzisz przeszłość.
Twój umysł jest zaprzątniety myśleniem o przeszłości, czyli o niczym, bo przeszłości nie ma. Nawet gdy myślisz, że wizualizujesz przyszłość, czynisz to posługując się przeszłością, ponieważ umysł nie zna niczego, czego wcześniej nie widział.
Bawienie się tymi starymi obrazami, i definiowanie świata przez nie blokuje prawdę, bo nie znajdziesz jej w starych i wysłużonych kopiach rzeczywistości.
Nawet, gdy zdajesz się ptrzyć na coś, co jest w teraźniejszości, widzisz to przeszłością. Ma to dla Coebie nazwe, np truskawka, ma skojarzenia, np. jak zbierales truskawki w dzieciństwie, ma smak, fakturę. I choć to tylko truskawka, to nie widzisz jej takiej jaka jest.
ALe odbiegłąm trochę od tematu :)

Teraźniejszość jest jedynym czasem jaki jest, jednak Twój umysł nie może, nie chce i nie potrafi tego pojąć, bo to świadczy o jego nieistnieniu.
Jedyną prawdziwą myślą o przeszłości jest to, że jej nie ma. I dlatego myślenie o niej, to myślenie o złudzeniach, czyli tak na prawdę myślisz o niczym...

Zaraz pewnie ktoś powie, to dobra ale gdybym nie uczyłsię na błędach, ani na doświadczeniach to ciągle bym wkładał ręke do ognia i ciągle byłbym zaskoczony, że parzy :)
I włąśnie to tego służy ego- jako narzędzie edukacji, jednak my narzędzie mylimy z nauczycielem i słuchamy go, tak jakby wiedział wszystko. Ego nie może znać Twoich prawdziwych uczuć, bo uczucia, które wywołuje, powstają z jego iluzonicznego chaosu, czyli nie są Twoje. Ego Ciebie nie zna, ale podaje się jako Twoja tożsamość. Jedyny jego cel to bycie narzędziem nauczania, nie przewodnikiem.

Całym przesłaniem tego wpisu jest uświaodmienie Ci, że Twoje myśli są niczym. Takie przekonanie, a jest to prawidłowe postrzeganie, uwalnia Cię pomału z ich złudnej mocy i kontroli nad Tobą.
Śpij spokojnie :)

A Wy jakie macie sposoby uwalniania się od myśłi?



Pozdrawiam miłośnie :)

3 komentarze:

  1. Bardzo podobają mi się Twoje wpisy. Pozwoliłem sobie na dodanie Twojego bloga do mojej listy najlepszych blogów o zdrowym stylu życia http://agregator-blogow-zdrowy-styl-zycia.blogspot.com/. Dzięki temu, Twojego bloga też znajdą o wiele łatwiej inni czytelnicy. Pozdrawiam Grzesiek

    OdpowiedzUsuń
  2. A czym jesteś poza myślami?

    OdpowiedzUsuń
  3. obserwuj swoje myśli... na początek możesz zacząć od prostego ćwiczenia, zaobserwuj pierwsza myśl jaka przyjdzie ci do głowy, czyhaj na tą myśl jak lis czyha przy mysiej norze;) tak ty czyhaj na tą pierwsza myśl i zobaczysz co się stanie...

    OdpowiedzUsuń