niedziela, 15 grudnia 2013

Taniec

Taniec


Spragnieni miłości szukamy namiętności, przez to wodzimy w morzu dualności.
Na pozór w świecie radości doznajemy bólu i samotności i nie ma dla nas litości,
bo nie ma w tym końca i sensowności.
Przeżywamy życie kręcąc się na kole od radości do przykrości, bez jednoznacznej klarowności.
Taniec życia tak zwany, bez celu aranżowany, całkowicie spreparowany.
Od nowa ciągle powtarzany, bo po śmierci zapominany.

Kiedy ta sinusoidalna gra wyczerpie dla ciebie swe zasoby,
a i taki czas nadejdzie,
w którymś z wcieleń cię zdobędzie.
Nie rzucisz się w wir tego koła,
a staniesz w samym jego centrum.
Tam cisza, spokój, ten bezgraniczny pokój.

Gra toczy się dalej, wszystko wiruje i tańczy,
ale ty już się nagrałeś,
swój taniec setki razy wykonałeś.
Sporo nauki przez to dostałeś,
aż w końcu zrozumiałeś,
że miłości nigdy szukać nie musiałeś.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz