poniedziałek, 16 marca 2015

Rozwój duchowy- ulep swoje życie

Rozwój duchowy. Kim.jesteś tak.na.prawdę a czym nie jesteś? Czy jesteś gotowy umrzeć dla siebie samego?

4 komentarze:

  1. Nie wiem, czy chcesz czytać komplementy, czy Ci pomogą, boję się, że mogą zaszkodzić (chociaż pewnie niesłusznie) ale nie mogę się powstrzymać.
    Widziałem Cię tylko na tym filmie, nie mam już dzisiaj czasu na więcej (i pewnie nie będę miał w najbliższych dniach). Po minucie nie wierzyłem, co widzę - to co mi pomaga po polsku! ;) Nie mam nic do innych osób przekazujących to samo ale moje wnętrze pierwszy raz odpowiedziało na filmik w j. polskim parę minut temu.
    Oglądając Cię czułem jak robi mi się ciepło w klatce piersiowej, Twój głos jakby głaskał mnie po głowie. Z chwili na chwilę ciężar robił się mniejszy.
    W niedzielę zboczyłem z kursu ku prawdzie - pogrążyłem się w myślach, nabrały one bardzo szybkiego tempa, nie zostawiając przestrzeni. Zacząłem z powrotem palić papierosy. W poniedziałek i wtorek upiłem się. Dzisiaj postanowiłem wrócić na ścieżkę i po takim oddaleniu potrzebowałem wsparcia, gdyż sam nie byłem w stanie tego zrobić. Moich starych guru (mężczyzn) kazania dzisiaj nie pomagały, być może potrzebowałem nowego bodźca. Przez przypadek znalazłem Twoje nagranie. Dziękuję Ci za to wsparcie. Dziękuję Ci za tę miłość, która z Ciebie emanuje. Dałaś mi więcej niż większość ludzi, których spotkałem w życiu.
    Może tego teraz potrzebowałem, kobiecego otwartego serca.
    Wyglądasz na bardzo młodą osobę. Jednocześnie jesteś bardzo dojrzała. Niesamowite. Przypuszczam, że musiałaś dużo przeżyć w życiu aby być teraz tak dojrzałą osobą, że życie trochę Cię pokłuło zanim wykuło taki diament.
    Po pierwszym przesłuchaniu odpaliłem to po raz drugi aby posłuchać przekazu słów ;) za pierwszym razem łapałem inny przekaz.
    Właśnie rzuciłem fajki i idę spać;) bo już mi dużo tej nocy nie zostało.
    Jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy ten sam co wczoraj. Przepraszam za wczorajszy pompatyczny ton. Po prostu uruchomiło/łaś się we mnie coś co przysnęło i gdy się obudziło, to wylało trochę uczuć.
    Doznałem w tym miejscu wczoraj "pozytywnego szoku".
    Ufff odetchnąłem z ulgą. W tym właśnie miejscu zakończyłem jeden z etapów mojego życia - pierwszy związek na którym mi zależało. On nagle odpadł w tym miejscu. Nie sądziłem, że to takie proste.
    Nie przejrzałem większości Twoich dotychczasowych nagrań, z pewnością to zrobię( pewnie jeszcze dzisiaj) ale mam nadzieję, że gdy tylko Twoje serce będzie chciało wypuścić coś na zewnątrz to umieścisz to tutaj.
    Pewnie wyda Ci się to śmieszne ale okazałaś się bardzo ważną osobą w moim życiu, mimo iż pewnie nigdy się nie spotkamy. Uroki dzisiejszej technologii:) Poza tym dałaś mi wiarę w ludzi. Już dziękowałem, ale robię to jeszcze raz. Nie chcę być odbierany jakbym przesadzał ze wszystkim, więc ostatni raz to robię ale wiedz, że wdzięczność pewnie tak szybko mnie nie opuści. Dużo uśmiechu - nie tylko Ty na nim korzystasz. Wierzę, że to co dajesz wraca do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci dziękuję, że do mnie napisałeś :)
      Moje serce się raduje, gdy widzę, że ktoś wpuszcza mnie do swojego serca , ah :) Czuję wtedy, że to, co robię ma jakiś sens. Dziękuję :)
      Ja Ci tak na prawdę nic nie dałam, to Ty coś w sobie odkryłeś :) Cieszę się tylko, że byłam w tym jakoś pomocna, bo nic w końcu nie dzieje się bez przyczyny. Ale to Ty na to zezwoliłeś, wspóściłeś mnie do siebie :) <3
      Dzięki takim perełkom jak Ty, łapie wiatru w skrzydła i chcę dawać siebie jeszcze bardziej, być całą sobą i emanować tym co we mnie najlepsze :)
      Oby to świało zawsze z Tobą było i ten uśmiech :)
      Jeśli czujesz tylko impuls, zawsze możesz do mnie napisać :) Ja Jestem :)

      Usuń
    2. Jakoś mi dziwnie, że mi dziękujesz ale nie chcę się kłócić :P Bardzo się Cieszę, że ucieszyło Cię te parę zdań. To znaczy, że mała część tego, co dajesz wróciła do Ciebie.
      Cieszę się bardzo, że Ty też otwierasz się dla mnie, że ofiarujesz mi swoją uwagę. W tej chwili potrzebuję samotności. Po tym małym wybuchu ekspresji ciągnie mnie do niej. Ale trzymam Cię za słowo.

      Usuń