wtorek, 22 marca 2016

Życie w chwili obecnej bez umsyłu

Nie mam słów, by potrafić ubrać w słowa to piękno, które odczuwam- rozpuszczona jedynie w chwili obecnej. Nic nie jest skomplikowane, nic nie boli, a wszystko co się wydarza - wewnątrz i zewnątrz - zwyczajnie zadziewa się - nie trzymane, nie blokowane....

To jak nurt rzeki, który oczyszcza się samoistnie, będąc
 w ciągłym ruchu.
Wszystko jest tak intensywne- smak, dotyk, zapach, dżwięk- dociera to, do moich zmysłów i nie ma w tym podziału, ja jestem tym smakiem, dotykiem, zapachem, dźwiękiem- roztapiam się w doświadczaniu, zacierając granicę między doświadczającym, a doświadczeniem, bo WSZYSTKO to tylko moment bierzący.

Jaka jest różnica życia w chwili obecnej z umysłem i bez niego?

Wszyscy jak twierdzą, żwyją w chwili obecnej. Wszyscy są tu i teraz, ale w ich umysłach niezmiennie toczy się gra- nazywania, deiniowania, osądzania- tego co widzą, i doświadczają. Czy coś lubisz, czy nie lubisz, tego chcesz, a tego nie możesz zaakceptować, To ciągłe etykietowanie przez pryzmat osobowości.
Jesteś tu i teraz- owszem- ciałem, ale nie doświadczasz tego.
Różnica leży w koncentracji, prawdziwe doświadczanie tu i teraz- to rozpuszczanie się w każdym możliwym doznaniu. To ciągłe doświadczenie, nawet najsubtelniejszych rzeczy, które przepływają przez Twoją rzeczywistość. Wszytsko ma miejsce teraz, i nie zostawiasz nawet w umysłe sekundy minionej, wszystko płynie w świeżości.

Kiedy odnajdziesz to połączenie z teraźniejszością, odkryjesz z ulgą, że to tak na prawdę tego zawsze szukałeś, za tym tak tęskniłeś- za Życiem, za byciem żywym, za tą intensywnością każdego doznania...\
Będąc wszystkim, co się wydarza i jednocześnie doświadczając tego z pozycji świadka - odkryjesz, że to właśnie Ty, Ty jesteś całą tą przestrzenią, w której to wszytsko rogrywa się... To Ty jesteś Życiem. Ale nie wierz mi, nie ufaj tym słowom i nie przyjmuj ich jako kolejnej teorii, o tym jak wygląda przebudzenie... poczuj to, wejdź w tą chwilę ze wszytskim Twoimi zmysłami i odczuciami.... odczuwaj wszystko, co rozgrywa się w Twoim wnętrzu, jak i co postrzegasz na zewnątrz. Zatop się w wirze prawdziwego Życia.

wtorek, 1 marca 2016

Tryb oczekujący w związkach

Dopiero, gdy pozwolisz światu być takim jaki jest- odnajdziesz spokój.

Partner, dziecko, klienci w pracy- ile nieraz mamy do nich zarzutów, opinii, diagnoz i argumentów.
Wchodzimy w relacje ale często staramy się "uzyskać" od partnera określony sposób zachowania, najlepiej aby myślał podobnie i lubił podobne rzeczy, a jak nie to i tak mamy całą listę swoich życzeń.
Ja zawsze miałam problem, który notorycznie wraca- z brakiem zrozumienia przez partnera mojego świata. Zaczęłam więc bacznie zwracać uwagę na naturalną empatię u mężczyzn, która i tak nie przyniosła mi zaspokojenia, że czuję się zrozumiana na tym poziomie, na którym sama jestem. Zakładałam tym wszystkim bardzo wysoką poprzeczkę i denerwowałam się, smuciłam i dołowałam, gdy ktoś nie mógł jej sprostać.
W końcu - odpuściłam. Bardziej skupiłam się sama na sobie, niż oczekiwaniu, że ktoś inny się na mnie skupi w ten sam wnikliwy sposób, który generalnie tylko ja sama sobie mogę dać. Nikt nie jest to po to, aby mnie rozumieć... to nie jest niczyje zadanie, każdy jest tu tak na prawdę- dla siebie samego.
Nikt nie musi iść taką samą drogą jak ja, abym mogła dzielić się z tą osobą ekspresją życia chwili obecnej, doświadczeniami i kochała... tak zwyczajnie, bez oczekiwań, które tak na prawdę nigdy nie mają końca. Jedno oczekiwanie goni następne, ponieważ utrzymujemy nasz umysł w "trybie oczekującym", który skutecznie pozbawia nas czerpania przyjemności z życia takie jakie jest właśnie teraz. A zapewniam Cię, że jest piękne jak bardziej mu się przyjrzysz, jak więcej zaczniesz obserwować i zmienisz tryb- na tryb: DOŚWIADCZANIA.
(Oczywiście nie mówię, by godzić się na bycie poniżanym, czy byciem ofiarą- to nie jest zdrowy stosunek do siebie samego, osoba, która kocha siebie nie pozwala stawiać się nigdy w położeniu ofiary!)

Daj ludziom zaistnieć w tej formie, jaką sami wybierają, a zobaczysz jak wiele możesz się jeszcze od nich nauczyć. Wszystko bowiem, co się dzieje- jest specjalnie dla Ciebie i dla Twojego najwyższego dobra.
Ci ludzie, którzy obecnie są w Twojej przestrzeni- są idealni, by właśnie TERAZ się z Tobą spotkać. Wszechświat nigdy nie generuje błędu, więc wniknij w każdą relacje jaką obecnie masz w swoim życiu - i wyciągaj lekcje, które są specjalnie dla Ciebie.
To jest właśnie ta Perfekcja Wszechświata- wszystko jest skrojone na Twoją miarę.
Więc bierz- co masz i celebruj :))